O autorze
Nigdy nie paliłem się do pisania bloga. Uważałem, że jeszcze nie do końca odnajduję się w internetowej rzeczywistości. Jednak kiedy zacząłem coraz częściej korzystać z sieci, odkryłem, że jest masę kwestii, o które pytają mnie zwykli ludzie. Kiedy więc dostałem propozycję od portalu, który tworzą tacy dziennikarze jak Tomasz Lis i Tomasz Machała, nie mogłem odmówić. Jestem głęboko przekonany, że najważniejsze rzeczy, dotyczące światowych przemian w XXI wieku, będą się odbywać w internecie.

PiSowi brakuje argumentów

Wczorajsze wyjście p.Mastalerka z programu "Dziś wieczorem" było dramatycznym okazaniem słabości. Rzecznik PiS wie, że nieobecni nie mają racji. Wie, że obrażając się w szczególny sposób w święto zgody narodowej, którym jest 3 Maja jeszcze mocniej podkreśla swój warcholski gest.



Wie też, że wychodząc wczoraj, stawia się sam w idiotycznej sytuacji wobec Andrzeja Dudy, który dziś będzie gościem tego samego programu. Uczestnicząc w nim, kandydat PiS zdezawuuje w ten sposób swojego rzecznika. Skoro Dudzie nie przeszkadza uczestniczenie w tym programie, to dlaczego przeszkadza Mastalerkowi?

Dlaczego zatem rzecznik PiS wyszedł? Otóż Jarosław Kaczyński przygotowuje się do kolejnej porażki szukając jej wytłumaczenia w niechęci mediów. To oczywista bzdura dla każdego, kto je ogląda, gdyż Andrzej Duda praktycznie z nich "nie wychodzi". Jednak zawiedzenie wysoko zbudowanych w trakcie kampanii nadziei trzeba jakoś wytłumaczyć.

Najlepiej nie swoją winą. Gdyby było inaczej, gdyby Andrzej Duda wygrywał, p. Mastalerek pozostałby w studio i twardo ze mną dyskutował. A tak potwierdził, coś co znamy od dziecka, że złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy.
Trwa ładowanie komentarzy...